wtorek, 15 marca 2011

Trochę żałuje teraz, że nie wziąłem więcej zapiekanek, bo było ich jeszcze z 5? 7? Zostawiłem dla innych ;) Data do dziś, stestuje je na śniadanie. Dwa słodkie rożki z jabłkami również do dziś... data minimalnej przydatności do spożycia;) Musztarda chrzanowa z datą jakąś koło połowy lutego - dobra. Wziąłem jednego pomidora tylko, było dużo, ale one są teraz jakieś dziwne...pewnie same nawozy tylko w nich są;/

czwartek, 10 marca 2011

Kolendra i mięta do reanimacji, mąka tortowa pszenna (0,8 kg) przesypana do woreczka, ponieważ torebka była rozerwana i ubrudziła się w reklamówce od wyciekającego oleju ze śledzi, których mam w sumie 0,5 kg.
W soku urwany korek :)

środa, 9 marca 2011

W pomidorkach jeden był skasowany, pozostałe maja ciemne plamy, nie wiem, czy to oznaka tego, że się psują, może choroba? Mogą być niezdatne do spożycia...jednego spróbowałem - pies skończył, bo nie był zbyt dobry...jutro się okaże, bo nie chciało mi się smakować więcej;)

czwartek, 3 marca 2011

Ogórek nie wiadomo czy będzie zjadliwy...okaże się. Jest jeszcze zajechana bazylia w doniczce, będzie próba reanimacji...

środa, 16 lutego 2011

14 II 2011 + dziś

hmmm testowy...wpis numer 1:)

Witam...jeżeli ktokolwiek tu zajrzy poza mną ;) 
Blog powstał w celu archiwizacji freegańskich zdobyczy, czasem pewnie pojawi się zdjęcie jakiejś potrawy z nich sporządzonej, tak jak powyżej - zupa paprykowa z grzankami.
Jak na pierwszy raz chyba wystarczy. Pozdrawiam!